środa, 7 czerwca 2017

PSIWOREK OD OSTOLKA!


Szukałam czegoś, co pomieści wszystkie moje i Leventego pierdółki, bo denerwowało mnie to, że wszystko miałam porozrzucane, nieposegregowane i że nie wiedziałam, w co najpierw włożyć w ręce. Najgorsze było bieganie w te i we wte po różne rzeczy, bo nie mogłam wziąć wszystkiego na raz, a uwierzcie, że mimo, że akurat w Oczku nie jest to długa odległość, to jednak było to męczące. Po seminarium z Asią Korbal uznałam, że koniec z tym, czas na jakiś fajny psiworek. Takim oto sposobem przypadkowo natknęłam się na ofertę od Ostolki, która oferowała możliwość uszycia takiego worka na psie rzeczy. Skusiłam się, sprawdziłam i jestem pod wrażeniem. Cieszę się, że wyszło, jak wyszło, bo gdyby nie przypadek, to nie miałabym takiego mega psiworka, który jest dosłownie do wszystkiego!

Kasia szczekamy