czwartek, 1 czerwca 2017

Ile czasu zajmuje mi przygotowanie posiłku? BARF #2


Obiecałam ostatnio, że pojawi się coś na temat przygotowania posiłków z surowym w roli głównej, a dokładnie czasu, jaki takie cuda zabierają, więc uznałam, że najlepiej będzie, jak po prostu nagram cały, krótki proces i wrzucę wam do oceny własnej, czy to dużo, czy mało.

Oprócz czasu zawartego na filmiku, muszę jeszcze oczywiście zwrócić uwagę na porcjowanie tego mięsa.
Biorąc pod uwagę, że w jednym zamówieniu biorę 10kg mięska, które starcza mi na ok. 29/30 dni:
A) mielonego B) w całości

A) przygotowanie porcji zajmuje mi niecałe 1,5 godziny, najpierw szykuję sobie masę woreczków, a później ważę i pakuje do zamrażalki.

B) przygotowanie porcji zajmuje mi około 2 godzin ale na dwie osoby (jedna mieli, druga pakuje, ta co mieli, kończy pracę po ok godzinie, czyt. moja mama ;)).

Przygotowanie porcji zajmuje mi około minuty w obu przypadkach, czasem trochę więcej, jeśli nie mogę się dogadać z wagą.
Przy pierwszym porcjowaniu był większy problem, szczególnie, że do tego dochodziły jeszcze tuszki królika, z których trzeba było wyciachać mięso i w naszym wypadku wyrzucić kości, natomiast przy drugim razie nabrałam takiej wprawy, że całe porcjowanie idzie bardzo szybko, szczególnie, że w większości zamawiam już mielone mięso.

W tym dniu akurat miałam kupioną szyjkę indyczą na świeżo, więc nie musiałam jej wyciągać z zamrażalnika i rozmrażać, ale samo jej wyciągnięcie trwa kilkadziesiąt sekund.
Co do mrożenia kości i podrobów - ciężko mi przeliczyć na godziny czas przygotowania ich do zamrażania, jednak duże porcje na ponad miesiąc zabierają mi trochę ponad 30 minut. Najpierw szybko kroję podroby na porcje, jakie potrzebuję (o pokrojenie szyjek zawsze proszę w sklepie), a później walę wszystko do woreczków - pojedyncze porcje, żeby się nie skleiły - a po tym te małe woreczki wrzucam znów w jeden duży, dzięki któremu utrzymuję porządek w zamrażalce i sięgam po niego, gdy jest taka potrzeba. Dużo podrobów i kości kupuję na bieżąco, ponieważ jakoś tak co jakiś czas dobiegam do pana Bogdana i Mirka, którzy są uwielbiani przez krakowskich barfiarzy, a do tego mają budki obok mojej szkoły, także nie mrożę dużo, żeby zaoszczędzić więcej miejsca na mięso, które zawsze kończy się za szybko :)

Z suplementów akurat Levente dostaje: drożdże, czystek, hemo + osocze, algi, kryl lub olej (teraz dostaliśmy próbkę małą oleju, więc z niego korzystamy, ale normalnie używam krylu). Wszystkie suple są oczywiście z pokusy.

Nie przedłużając, zapraszam was do krótkiej prezentacji, jaki to ten barf jest czasochłonny:


Jestem ciekawa, jak to wygląda u was? Ile zajmuje wam przygotowanie posiłku złożonego z suchej karmy, a ile z surowego? Pewnie jest dużo osób, które mają wprawę i radzą sobie z porcjowaniem lepiej ode mnie, dlatego proszę, ujawnijcie się! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kasia szczekamy